Pisanie o gorących uczuciach nie należy do łatwych zadań. Kiedy bowiem w grę wchodzą emocje, nietrudno popaść w egzaltację. Są takie listy miłosne, które przeszły do kanonu sztuki epistolarnej. Jan III Sobieski pisał do swojej ukochanej Marysieńki: „Tak mi się twoja śliczność, moja złota panno, wbiła w głowę, że zawrzeć oczu całej nie mogłem nocy”.

Pisanie listów to sztuka przemijająca. Zastępując tradycyjną korespondencję e-mailami i SMS-ami, uczymy się wyrażać uczucia i emocje w sposób skondensowany oraz pozbawiony poetyckości czy romantyzmu. Czy więc nie warto poznać treści pięknych miłosnych listów, jakie do swoich ukochanych pisały osoby znane z kart historii?

Jan III Sobieski do Marysieńki
Listy Jana III (1629-1696) do jego małżonki Marii Kazimiery (1641- 1716) przeszły do historii literatury. Król potrafił bowiem pisać o miłości z żarem i namiętnością. W jednym z listów donosił: „Jedyna pociecho duszy i serca mego! Nie co dzień, ale co minuta rad bym się pytał o zdrowiu twoim, moja śliczna panno, bez której widzenia już ledwo żyć mogę; i lubo po łasce bożej i po twojej serca mego miłości nie mam nic na tym świecie nad honor milszego, tedy przyznać się, moja duszo, muszę, że mi i ten z ciężkością zatrzymać przyjdzie, jeśli inszego do widzenia prędkiego najśliczniejszej Jutrzenki nie będzie sposobu...”. W innym liście Sobieski pisał do swojej Marysieńki: „Cudowna rzecz to, moja panno, że mi się to ni o czym myśleć nie chce, jeno o tobie, i gdybyś ty tu była, moje serce, wszystkie by tu lepiej mogły pójść rzeczy, boby mi się na wieki obóz nie uprzykrzył, a ta włóczęga za największe byłaby u mnie delicje; ale bez ciebie, moja duszo, nie tylko zażyć czego, ale i żyć się przykrzy.” Jan III nazywał Marysieńkę swoją „królową serca” – szkoda więc, że żona podobno nie była mu wierna.

Henryk Sienkiewicz do Marii Szetkiewiczówny
Henryk Sienkiewicz (1846-1916), jak na pisarza przystało, pisał do swojej przyszłej żony Marii długie listy. W jednym z nich donosił:  „Ty moje maleństwo złote! Taki jestem rad, taki wesół, taki szczęśliwy, że ty już wracasz. Bo to było okrucieństwo! A teraz już zawsze razem... . Maryś najmilsza, w poniedziałek jeśli do wieczora wytrzymam i nie oszaleję, to będzie szczęście. Chodź już, moja panienko najmilsza, chodź, dziecko złote, kochane! Czekam cię licząc minuty. Potem będę czekał 18-tego, a potem niczego mi nie będzie brakło w życiu. Twój Henryk całuje ci ręce po tysiąc razy...".

Maria Pawlikowska-Jasnorzewska do Jana Gwalberta Pawlikowskiego
Poetka Maria Pawlikowska (1891-1945) należała do osób kochliwych. Do swojego drugiego męża Jana Gwalberta (1860-1939) pisała w sposób niezwykle żarliwy: „Myślałam wieczorem, co byłoby z Tobą beze mnie. Czy naprawdę geniusz Twój miłosny nie znalazłby sobie innego ujścia, tak jakby było z wielkim mistrzem, który w braku środków stwarza arcydzieło węglem na murze? Czy tez ja jestem tak ściśle związana z Twoim istnieniem, że nie mogłoby mnie nie być tak, jak nie mogłoby być bijącego serca bez krwi? Pewnie tak. [...] Ty to ja, to wynik mnie samej, to wszystkie moje upodobania, wartości, idee, porywy i uparte pragnienia [...] Ty i ja to konieczność oczywista, to zaspokojenie najbardziej palących pragnień, głodu krzyczącego do nieba."

Życie towarzyskie w XIX wieku

Czasy Belle époque wydają się ze współczesnego punktu widzenia fascynujące. Wpływ na to ma bez wątpienia wspaniała moda, niezwykła atmosfera i szczypta tajemniczości, jaka towarzyszyła tamtym latom. Miłośnikom dawnych obyczajów i historycznych ciekawostek polecamy książkę „Życie towarzyskie w XIX wieku. Wspaniałe czasy Belle époque” Agnieszki Lisak.

Oskar Wilde mawiał, że tajemnica życia leży w poszukiwaniu piękna. Podążając za jego tokiem myślenia, z przyjemnością oddajemy kawałek internetowej przestrzeni temu, co pełne urody, wykwintne i wyśmienite.

Odczuwając zmęczenie pospiesznym życiem w stylu fast, w którym nie ma miejsca na smakowanie rzeczywistości, proponujemy wszystko, co slow. Sprzeciwiając się powszechnej profanacji smaków, gustów i obyczajów, propagujemy kulturę stołu, bogactwo aromatów, piękne rzeczy oraz miejsca z niepowtarzalnym klimatem. Odrzucając wszystko, co pozbawione wartości, charakteru, stylu i klasy, stawiamy na oryginalność, elegancję, umiar i dobre obyczaje.

Zapraszam do delektowania się pięknem i niespiesznością!

Elżbieta Joanna Żurek
elzbieta@koneserzy.pl

Wina Terras Gauda

Otrzymywanie przesyłki z winami bezpośrednio od ich producenta to unikalna przyjemność: bez wątpienia różni się od kupowania i wybierania trunków w sklepie. Paczka, którą właśnie rozpakowaliśmy, zawierała wybór flagowych win hiszpańskiej Grupy Terras Gauda. Trunki charakteryzuje wyrazisty i pełny smak oraz mocny zdecydowany zapach.

Pliki ciasteczek wykorzystywane są przez wortal Koneserzy.pl w celach statystycznych oraz w celu zapewnienia poprawnego funkcjonowania strony internetowej. W dowolnym momencie, korzystając z ustawień przeglądarki, dostosować możesz poziom wykorzystania plików cookies przez przeglądarkę.