Wybierając się z wizytą warto pamiętać nie tylko o zarezerwowaniu czasu i pozytywnym nastawieniu, ale także o kilku ważnych regułach savoir-vivre’u. Pewne zachowania mogą wprowadzać w zakłopotanie – zarówno gościa, jak i gospodarza. Jeżeli chcemy świetnie wypaść w oczach osób organizujących spotkanie, pamiętajmy o paru ważnych drobiazgach.

Choć można przypuszczać, że atmosfera imprezy towarzyskiej zależy jedynie od jej gospodarza, to nie ulega wątpliwości, że ważną rolę pełnią goście. I jednej, i drugiej stronie zdarza się popełniać gafy i towarzyskie niedociągnięcia. Z wielu sytuacji można oczywiście wyjść obronną ręką, ratując się np. humorem, który zdaje egzamin w wielu trudnych sytuacjach. Osobom, które chcą uchodzić za kulturalne i dobrze wychowane, nie wypada jednak popełniać określonych błędów. Choć opisane w tym artykule przykłady pozornie wydają się mało istotne, to jednak nie należy ich lekceważyć.

Upominek dla zapraszającego
Wybierając się z wizytą zawsze warto pamiętać o drobiazgu dla gospodarza – nawet, jeżeli spotkanie nie jest związane ze świętowaniem przez niego urodzin, imienin czy innej specjalnej okazji. Upominek – nawet symboliczny – niezwykle cieszy, a poza tym pozostawia miłe wrażenia. Wybierając się na spotkanie bez specjalnej okazji warto przygotować drobiazg o uniwersalnym charakterze: bukiet kwiatów, butelkę dobrego trunku, pralinki bądź inny smakołyk (np. przywieziony z dalekiej podróży regionalny specjał). Taki upominek nie powinien wprowadzić gospodarza w zakłopotanie, jak może to mieć miejsce w przypadku prezentu drogiego, okazałego i trwałego. Znając gust gospodarza, można pokusić się o prezent mniej uniwersalny (np. o książkę, która sprawi mu radość), jednak kwiaty i pralinki (dla pań) lub butelka szlachetnego alkoholu (dla panów) to równie dobre rozwiązanie. Przy okazji warto pamiętać, że zgodnie regułami savoir-vivre’u mężczyzna, który przybywa na przyjęcie wręcza kwiaty pani domu, a panu – wino lub koniak. Klasyczne zasady, odwołujące się do tradycji mówią, że kobietom nie wypada obdarowywać nikogo alkoholem – szczególnie, jeżeli na spotkanie przychodzą same. W takiej sytuacji lepiej przekazać w charakterze upominku jakiś smakołyk albo bukiet kwiatów (z którego bez wątpienia ucieszy się gospodyni).

O czasie
Choć może brzmieć to nieprawdopodobnie, to jednak nadal zdarza się, że goście przychodzą z wizytą na długo przed planowaną godziną rozpoczęcia imprezy. Bywa, że w obawie przed spóźnieniem przyjeżdżają na miejsce o wiele wcześniej i wówczas – zamiast poczekać w aucie, pospacerować wokół domu albo wpaść do pobliskiego sklepu – pukają do drzwi, wprowadzając gospodarzy w popłoch. Ci ostatni zazwyczaj zastawiają jeszcze stół, robią ostatnie porządki albo przebierają się. Taka sytuacja wprowadza obie strony w zakłopotanie, a w konsekwencji może rzutować na nastrój imprezy. Przybywajmy na spotkanie albo punktualnie, albo trochę spóźnieni (maksymalnie 15-20 minut) – nigdy przed czasem. Pamiętajmy, że trzymając się ustalonej godziny rozpoczęcia imprezy (bądź nieznacznie ją przekraczając), okazujemy szacunek gospodarzom oraz gościom. Spóźniając się ponad 20 minut pozostawiamy w oczekiwaniu nie tylko tych pierwszych (mających np. zamiar podać na stół gorące dania), ale także drugich (będących m.in. ciekawych rozmowy z nami).

Obuwie a dobry ton
Przymus zdejmowania butów wtedy, kiedy przekraczamy prób cudzego domu, tkwi – jak można przypuszczać – we wpojonych nam w dzieciństwie zasadach. Przychodząc z wizytą nie mamy jednak obowiązku zrzucania obuwia. Paradowanie w skarpetkach i garniturze (w przypadku panów) wygląda równie śmiesznie, jak siedzenie na boso w eleganckiej sukience koktajlowej (w przypadku pań). Proszenie państwa domu o pantofle dla gości jest również zdecydowanie w złym tonie. Podobnie ma się rzecz ze zmuszaniem przybyłych do zdejmowania obuwia – nie powinien tego robić żaden gospodarz. Jeżeli mamy obawy, że przychodząc np. na domówkę w zachlapanych śniegowcach czy zabłoconych sztybletach zabrudzimy podłogę, to  weźmy ze sobą drugą parę butów (ale nie kapci) na zmianę.

Sztuka konwersacji
Atmosferę każdego spotkania towarzyskiego – szczególnie w kameralnym gronie – wyznacza odpowiednia rozmowa. Dobrym obyczajem jest unikanie tematów kłopotliwych, wywołujących negatywne skojarzenia, niesympatycznych, a także takich, które mogą stać się powodem konfliktu wśród zgromadzonych gości. Warto prowadzić tzw. lekkostrawne konwersacje, które nie dotyczą ani spraw służbowych (szczególnie, jeżeli w towarzystwie znajdują się osoby spoza firmy, w której pracujemy), ani zbyt osobistych (jakich nie powinno się omawiać się w szerokim gronie). Pamiętajmy, że rozmowa podczas imprezy powinna mieć charakter swobodnego dialogu, wywołującego dobry humor: mile widziane są więc wszelkie anegdoty i wywołujące uśmiech historie. Konwersacja to nie monolog, w którym główną rolę pełni tylko jedna osoba. Zachęcanie do włączania się do dyskusji wszystkich gości to przede wszystkim zadanie gospodarza, choć pomocni mogą być również inni goście. Jeżeli zauważymy, że ktoś nie uczestniczy w rozmowie albo rzadko się odzywa, to poświęćmy mu uwagę, zadajmy pytanie, wciągnijmy w omawiany temat. Więcej o umiejętnym prowadzeniu dialogu piszemy w artykule: Sztuka rozmowy, czyli jak konwersować w towarzystwie.

Chwila pożegnania
Z wychodzeniem ze spotkania towarzyskiego jest podobnie, jak z przychodzeniem na nie: należy zachować umiar i wykazać się taktem. Zbyt wczesne żegnanie towarzystwa może spotkać się z rozczarowaniem – gospodarzy, którzy mają w planie dodatkowe atrakcje (np. kulinarne) oraz pozostałych gości, chcących choćby z nami porozmawiać. Wychodzenie jako ostatni bywa nietaktowne – szczególnie, jeżeli zmęczeni gospodarze muszą nam dotrzymywać kroku. Najlepiej zebrać się do wyjścia wtedy, kiedy ten sam zamiar zdradzają inni. Pożegnanie będzie wówczas wyjątkowo naturalne. Wychodząc skierujmy w stronę gospodarzy kilka miłych słów: podziękujmy im za udany wieczór, świetne jedzenie i wspaniałą atmosferę. Taki komentarz to nie tylko sympatyczny akcent, ale także pochwała wysiłku włożonego przez nich w przygotowania. Nie zapominajmy również o skierowaniu kilku słów na pożegnanie w stronę pozostałych gośćmi: dziękując im za towarzystwo, warto wspomnieć, że miło nam było ich zobaczyć lub poznać.

Życie towarzyskie w XIX wieku

Czasy Belle époque wydają się ze współczesnego punktu widzenia fascynujące. Wpływ na to ma bez wątpienia wspaniała moda, niezwykła atmosfera i szczypta tajemniczości, jaka towarzyszyła tamtym latom. Miłośnikom dawnych obyczajów i historycznych ciekawostek polecamy książkę „Życie towarzyskie w XIX wieku. Wspaniałe czasy Belle époque” Agnieszki Lisak.

Oskar Wilde mawiał, że tajemnica życia leży w poszukiwaniu piękna. Podążając za jego tokiem myślenia, z przyjemnością oddajemy kawałek internetowej przestrzeni temu, co pełne urody, wykwintne i wyśmienite.

Odczuwając zmęczenie pospiesznym życiem w stylu fast, w którym nie ma miejsca na smakowanie rzeczywistości, proponujemy wszystko, co slow. Sprzeciwiając się powszechnej profanacji smaków, gustów i obyczajów, propagujemy kulturę stołu, bogactwo aromatów, piękne rzeczy oraz miejsca z niepowtarzalnym klimatem. Odrzucając wszystko, co pozbawione wartości, charakteru, stylu i klasy, stawiamy na oryginalność, elegancję, umiar i dobre obyczaje.

Zapraszam do delektowania się pięknem i niespiesznością!

Elżbieta Joanna Żurek
elzbieta@koneserzy.pl

Wina Terras Gauda

Otrzymywanie przesyłki z winami bezpośrednio od ich producenta to unikalna przyjemność: bez wątpienia różni się od kupowania i wybierania trunków w sklepie. Paczka, którą właśnie rozpakowaliśmy, zawierała wybór flagowych win hiszpańskiej Grupy Terras Gauda. Trunki charakteryzuje wyrazisty i pełny smak oraz mocny zdecydowany zapach.

Pliki ciasteczek wykorzystywane są przez wortal Koneserzy.pl w celach statystycznych oraz w celu zapewnienia poprawnego funkcjonowania strony internetowej. W dowolnym momencie, korzystając z ustawień przeglądarki, dostosować możesz poziom wykorzystania plików cookies przez przeglądarkę.