fot. iStockPhoto.com
fot. iStockPhoto.com

Pisanie o gorących uczuciach nie należy do łatwych zadań. Kiedy bowiem w grę wchodzą emocje, nietrudno popaść w egzaltację. Są takie listy miłosne, które przeszły do kanonu sztuki epistolarnej. Jan III Sobieski pisał do swojej ukochanej Marysieńki: „Tak mi się twoja śliczność, moja złota panno, wbiła w głowę, że zawrzeć oczu całej nie mogłem nocy”.

Pisanie listów to sztuka przemijająca. Zastępując tradycyjną korespondencję e-mailami i SMS-ami, uczymy się wyrażać uczucia i emocje w sposób skondensowany oraz pozbawiony poetyckości czy romantyzmu. Czy więc nie warto poznać treści pięknych miłosnych listów, jakie do swoich ukochanych pisały osoby znane z kart historii?

Jan III Sobieski do Marysieńki
Listy Jana III (1629-1696) do jego małżonki Marii Kazimiery (1641- 1716) przeszły do historii literatury. Król potrafił bowiem pisać o miłości z żarem i namiętnością. W jednym z listów donosił: „Jedyna pociecho duszy i serca mego! Nie co dzień, ale co minuta rad bym się pytał o zdrowiu twoim, moja śliczna panno, bez której widzenia już ledwo żyć mogę; i lubo po łasce bożej i po twojej serca mego miłości nie mam nic na tym świecie nad honor milszego, tedy przyznać się, moja duszo, muszę, że mi i ten z ciężkością zatrzymać przyjdzie, jeśli inszego do widzenia prędkiego najśliczniejszej Jutrzenki nie będzie sposobu...”. W innym liście Sobieski pisał do swojej Marysieńki: „Cudowna rzecz to, moja panno, że mi się to ni o czym myśleć nie chce, jeno o tobie, i gdybyś ty tu była, moje serce, wszystkie by tu lepiej mogły pójść rzeczy, boby mi się na wieki obóz nie uprzykrzył, a ta włóczęga za największe byłaby u mnie delicje; ale bez ciebie, moja duszo, nie tylko zażyć czego, ale i żyć się przykrzy.” Jan III nazywał Marysieńkę swoją „królową serca” – szkoda więc, że żona podobno nie była mu wierna.

Henryk Sienkiewicz do Marii Szetkiewiczówny
Henryk Sienkiewicz (1846-1916), jak na pisarza przystało, pisał do swojej przyszłej żony Marii długie listy. W jednym z nich donosił:  „Ty moje maleństwo złote! Taki jestem rad, taki wesół, taki szczęśliwy, że ty już wracasz. Bo to było okrucieństwo! A teraz już zawsze razem... . Maryś najmilsza, w poniedziałek jeśli do wieczora wytrzymam i nie oszaleję, to będzie szczęście. Chodź już, moja panienko najmilsza, chodź, dziecko złote, kochane! Czekam cię licząc minuty. Potem będę czekał 18-tego, a potem niczego mi nie będzie brakło w życiu. Twój Henryk całuje ci ręce po tysiąc razy...".

Maria Pawlikowska-Jasnorzewska do Jana Gwalberta Pawlikowskiego
Poetka Maria Pawlikowska (1891-1945) należała do osób kochliwych. Do swojego drugiego męża Jana Gwalberta (1860-1939) pisała w sposób niezwykle żarliwy: „Myślałam wieczorem, co byłoby z Tobą beze mnie. Czy naprawdę geniusz Twój miłosny nie znalazłby sobie innego ujścia, tak jakby było z wielkim mistrzem, który w braku środków stwarza arcydzieło węglem na murze? Czy tez ja jestem tak ściśle związana z Twoim istnieniem, że nie mogłoby mnie nie być tak, jak nie mogłoby być bijącego serca bez krwi? Pewnie tak. [...] Ty to ja, to wynik mnie samej, to wszystkie moje upodobania, wartości, idee, porywy i uparte pragnienia [...] Ty i ja to konieczność oczywista, to zaspokojenie najbardziej palących pragnień, głodu krzyczącego do nieba."

Współczesne maniery, czyli jak się zachowywać w drodze na szczyt

Niezwykły duet: światowej sławy ekspertka w dziedzinie etykiety i gwiazda amerykańskiego kina – prywatnie babcia i wnuczka – w lekcjach dobrego wychowania. Dorothea radzi, a Liv komentuje. W książce znajdziesz wiele praktycznych wskazówek. Według magazynu „Vogue” jest to jeden z najlepszych poradników savoir-vivre’u.

Czytaj więcej: Współczesne maniery, czyli jak się zachowywać w drodze na szczyt

Ciasteczka

Pliki ciasteczek wykorzystywane są przez wortal Koneserzy.pl w celach statystycznych oraz w celu zapewnienia poprawnego funkcjonowania strony internetowej. W dowolnym momencie, korzystając z ustawień przeglądarki, dostosować możesz poziom wykorzystania plików cookies przez przeglądarkę.

Polityka prywatności

Dobrowolne zgłoszenie się do listy newslettera umożliwia otrzymywanie cyklicznych informacji drogą mailową. Zapewniamy bezpieczeństwo przechowywania adresów e-mail oraz gwarancję nieudostępniania ich osobom lub podmiotom trzecim.

Prawa autorskie

Copyright by www.koneserzy.pl. Idea oraz wszelkie elementy tekstowe i graficzne wortalu chronione są prawem autorskim. Kopiowanie i publikowanie zamieszczonych w wortalu artykułów lub ich fragmentów oraz zdjęć i filmów bez zgody www.koneserzy.pl zabronione.