fot. Adobe Stock
fot. Adobe Stock

Pewne zestawienia barw w niezwykły sposób działają na zmysł smaku, pobudzając apetyt. Świadomość tego mają m.in. specjaliści od reklamy, którzy od lat korzystają z tej wiedzy. Niekiedy wystarczy odrobina artykułu spożywczego w określonym kolorze w danej potrawie, aby nie tylko skutecznie kusić wzrok, ale także smak.

Do najapetyczniejszych kolorów należą wszelkie odcienie żółtego, pomarańczowego oraz czerwonego. W tej kategorii znajdują się również różne odmiany barw pośrednich, czyli np. brzoskwiniowy i morelowy. Okazuje się, że najapetyczniejsze zestawienie to żółć z czerwienią. Wiedzą o tym specjaliści od reklamy: zauważmy, że wiele opakowań artykułów spożywczych jest właśnie w tych kolorach. Ciekawe jest również to, że połączenie żółci z czerwienią znajdziemy na większości logo sieci fast food. Posiadając wiedzę, jakie kolory w szczególny sposób działają na zmysł smaku, można tworzyć takie zestawienia kulinarne, które nie tylko stanowią radość dla oczu, ale także pobudzają apetyt. W tym artykule zajmujemy się jedynie tymi barwami, które w wyjątkowo sposób działają na smak – o roli pozostałych piszemy w tekście Psychologia kolorów… na talerzu.

Baza: kolor żółty
Podstawę najsmaczniejszych kompozycji stanowi żółć. Ten ciepły kolor wywołuje wrażenie lekkości i orzeźwienia. Ponieważ artykuły spożywcze o tej barwie nie sprawiają wrażenia zbyt ciężkich czy sycących, więc chętnie po nie sięgamy. Podstawą pobudzających apetyt kompozycji są więc m.in. różne odmiany sera, miód, a także żółte warzywa i owoce: fasolka szparagowa, kukurydza, gruszki, melony oraz cytryny (te ostatnie sprawiają wrażenie orzeźwienia).

Drugi kolor bazowy: oranż
Kolejną barwą, które równie silnie działa na zmysł smaku, jest oranż. To kolor wyjątkowo apetyczny, miły dla oka, ciepły. Kiedy występuje na innych elementach – np. na odzieży czy w wystroju wnętrz – pozytywnie nastraja, energetyzuje, rozgrzewa. Podobnie jest w przypadku artykułów spożywczych. Mandarynki, pomarańcze, brzoskwinie, marchew i dynia zachęcają do tego, aby po nie sięgać. Oranż jest więc drugim – obok żółci – kolorem, który tworzy najbardziej apetyczne kompozycje.

Dodatek: kolor czerwony
Barwa truskawek, malin, pomidorów i papryki wyjątkowo pobudza apetyt wtedy, kiedy występuje nie tylko w towarzystwie żółci, ale także oranżu. Potrawa, po którą sięgamy, nie musi być całkiem czerwona, aby działać na zmysł smaku: wystarczy dodatek w tym kolorze. Kilka truskawek lub malin w owocowej sałatce, plasterek pomidora na kanapce, paski papryki w surówce czy cząstki czerwonego grejpfruta i ziarenka granatu w deserze wystarczą, aby pobudzić apetyt.

Element uzupełniający: zieleń
Ten kolor kojarzy się nie tylko ze świeżością ziół, ale także z orzeźwieniem, jakie przynoszą ogórki, sałata i kwaśne jabłka. Niektórzy uważają, że potrawy, które są całkiem zielone (np. szpinak na gęsto), nieszczególnie zachęcają do jedzenia. Zieleń nie musi być więc barwą wiodącą dania – wystarczy, że jest dodatkiem. Kilka listków świeżej mięty, parę gałązek koperku lub pietruszki czy szczypta siekanego szczypiorku nadają kulinarnej kompozycji orzeźwienia. Zieleń jest więc świetnym elementem uzupełniającym paletę barw na talerzu.

Sałatka z pomarańczy, fig i daktyli z miętą
Dobrym przykładem idealnej kompozycji kolorystycznej, która pobudza apetyt, jest słodki owocowy deser według arabskiego przepisu. Kolorem przewodnim smakołyku jest apetyczny oranż. Orzeźwiający smak pomarańczy osładzają suszone daktyle, figi, morele i miód. Wytrawności dodają przyprawy: cynamon, anyż i goździki. Świetnym dodatkiem są prażone migdały oraz orzeźwiające listki świeżej mięty. Z poniższych elementów przyrządzimy cztery porcje deseru.

Składniki:
4 pomarańcze
2 łyżki stołowe suszonych fig
2 łyżki stołowe suszonych daktyli
8 sztuk suszonych moreli
2 łyżki stołowe migdałów w płatkach
3 łyżki stołowe listków świeżej mięty
1 laska cynamonu
2 gwiazdki anyżu
5 sztuk goździków
2 łyżki stołowe płynnego miodu
250 ml wody

Sposób przyrządzenia:
Pomarańcze obrać ze skóry. Ich cząstki pozbawić skórek i wyfiletować. Daktyle i figi sparzyć, a następnie osuszyć i pokroić w plastry. Migdały uprażyć na suchej patelni. Miętę posiekać. Morele zalać wrzątkiem, a następnie osuszyć i pokroić na pasma. Do rondla wlać wodę, dodać do niej miód oraz goździki, laskę cynamonu i anyż. Całość podgrzewać na niewielkim ogniu ok. 8-10 min. Następnie usunąć z syropu goździki, anyż oraz cynamon i odstawić do ostygnięcia. Suszone owoce wymieszać z migdałami i miętą, a następnie zalać syropem. Na talerzykach deserowych ułożyć filety pomarańczy, a na nich umieścić mieszankę suszonych owoców w syropie.


Życie towarzyskie w XIX wieku

Czasy Belle époque wydają się ze współczesnego punktu widzenia fascynujące. Wpływ na to ma bez wątpienia wspaniała moda, niezwykła atmosfera i szczypta tajemniczości, jaka towarzyszyła tamtym latom. Miłośnikom dawnych obyczajów i historycznych ciekawostek polecamy książkę „Życie towarzyskie w XIX wieku. Wspaniałe czasy Belle époque” Agnieszki Lisak.

Czytaj więcej: Życie towarzyskie w XIX wieku

Ciasteczka

Pliki ciasteczek wykorzystywane są przez wortal Koneserzy.pl w celach statystycznych oraz w celu zapewnienia poprawnego funkcjonowania strony internetowej. W dowolnym momencie, korzystając z ustawień przeglądarki, dostosować możesz poziom wykorzystania plików cookies przez przeglądarkę.

Polityka prywatności

Dobrowolne zgłoszenie się do listy newslettera umożliwia otrzymywanie cyklicznych informacji drogą mailową. Zapewniamy bezpieczeństwo przechowywania adresów e-mail oraz gwarancję nieudostępniania ich osobom lub podmiotom trzecim.

Prawa autorskie

Copyright by www.koneserzy.pl. Idea oraz wszelkie elementy tekstowe i graficzne wortalu chronione są prawem autorskim. Kopiowanie i publikowanie zamieszczonych w wortalu artykułów lub ich fragmentów oraz zdjęć i filmów bez zgody www.koneserzy.pl zabronione.