fot. Koneserzy.pl
fot. Koneserzy.pl

Uwielbiamy ich smak oraz zapach. Kochamy również za kolor (zwany pomidorowym) oraz formę (przepięknie wyglądają przecież po przekrojeniu). Cenimy ich właściwości zdrowotne. Pomidory znalazły swoje miejsce nawet w poezji. Traktujemy je jak warzywa, choć botanicy zwracają uwagę, że są owocami. Dawniej nazywano je jabłkami miłości.

Koneserzy twierdzą, że najlepsze są pomidory surowe – szczególnie takie, które dojrzewają w pełnym słońcu. Te warzywa, które tak naprawdę są owocami, dodajemy do sałatek, zup, zapiekanek, robimy z nich przeciery, koncentraty i soki. W kuchniach niektórych krajów są jednym z podstawowych składników – tak jest np. we Włoszech. Mają wyśmienity smak, pięknie pachną oraz wyglądają. Są bardzo zdrowe. Choć ich czerwień nazywamy pomidorową, to warto zwrócić uwagę, że ta barwa to tylko jedna z wielu (podobnie jak tradycyjna kulista forma). Za co kochamy pomidory?

W poezji
Pomidory zafascynowały nawet poetów. Nie ma chyba takich warzyw czy owoców, którym poświęcono wiersze i piosenki. Odwołajmy się do poezji polskiej, w której pomidory znalazły odpowiednie miejsce. Przypomnijmy dwóch słynnych autorów: znanego z twórczości dla dzieci Jana Brzechwę oraz słynącego z wysublimowanego humoru Jeremiego Przyborę. Jan Brzechwa żartobliwie pisał w wierszu dla najmłodszych: „Pan pomidor wlazł na tyczkę i przedrzeźnia ogrodniczkę. Jak pan może, Panie pomidorze?!”. Jeremi Przybora napisał tekst piosenki (do muzyki Jerzego Wasowskiego), którą brawurowo wykonywał Wiesław Michnikowski, tak wyrażając swój żal za odchodzącymi warzywami: „Addio pomidory, addio ulubione, słoneczka zachodzące za mój zimowy stół. […] Gdy pomnę wciąż wasz świeży miąższ ... w te witaminy przebogaty... […] Przez długie, złe miesiące wasz zapach będę czuł.”

Złote jabłka
Pomidory pochodzą z Ameryki Południowej lub Środkowej. Do Europy dotarły pod koniec XV wieku dzięki Krzysztofowi Kolumbowi. Początkowo uprawiano je jedynie w celach dekoracyjnych,  ponieważ uważano, że są trujące. Ciekawe jest, że traktujemy je jak warzywa, jednak naukowcy zwracają uwagę, że jadalna część rośliny to owoc. W XVI wieku botanicy używali nazwy „poma amoris”, czyli jabłka miłości (takie pojęcie znajdziemy również w „Zielniku”, który na początku XVII wieku opublikował krakowski botanik i lekarz Szymon Syreński).  Włosi stosowali określenie „pomi d'oro”, czyli złote jabłka – właśnie temu wyrażeniu zawdzięczamy polską nazwę. Dziś bez pomidorów nie wyobrażamy sobie życia. W dobrej kuchni zawsze znajdują odpowiednie miejsce – w różnych formach oraz postaciach: na surowo, w sałatkach, przecierach i sokach, w zupach i sosach. Świetnie komponują się m.in. z oliwą, czarnym pieprzem, bazylią, koperkiem, serem typu feta lub mozzarella.

Na zdrowie
Pomidory warto jeść nie tylko dlatego, że mają wspaniały smak, ale także dla zdrowia. Zawierają one m.in.: potas, sód, magnez, wapń, żelazo, fosfor, karoten. Bogate są w witaminy: B1, B2, B6, C, K, PP. Jednym z ważniejszych składników pomidorów jest likopen – związek chemiczny zaliczany do antyoksydantów. Czerwony kolor zawdzięczają one właśnie temu elementowi. Likopen pomaga zwalczać wolne rodniki, a także przeciwdziała powstawaniu chorób nowotworowych (dotyczy to głównie raka prostaty). Najnowsze badania wykazały, że najzdrowiej spożywać pomidory na surowo (z dodatkiem oliwy) – w takiej formie najlepiej chronią przed nowotworami. Ważny jest również kwas liponowy: wpływa on na poprawę metabolizmu, a także nie dopuszcza do wzrostu poziomu cukru we krwi. Pomidory zawierają również cholinę, która pomaga dobrze się wysypiać, lepiej zapamiętywać oraz skuteczniej przyswajać wiedzę. Znajdujący się w nich kwas foliowy szczególnie zalecany jest przyszłym mamom oraz osobom cierpiącym na depresję. Bogactwo składników, zawartych w pomidorach, pomaga zachować odpowiednią gęstość kości, zapobiega chorobom układu krążenia, chroni przed wylewami i zawałami, a także kamieniami nerkowymi.

Odmiany
Obecnie możemy wybierać wśród wielu odmian pomidorów – o różnych wielkościach, kształtach i kolorach. Te najmniejsze gatunki – tzw. czereśniowe, mają w przekroju ok. 2-2,5 cm. Odmiany wielkoowocowe liczą ok. 10 cm średnicy. W Polsce najpopularniejsze są pomidory kuliste. Niektóre gatunki mają kształt wydłużony (np. typu Lima), a inne – żebrowaty (przypominający paprykę). Najczęściej spotykamy takie o czerwonej barwie (ten kolor często nazywa się „pomidorowym”), jednak bywają żółte, pomarańczowe, zielone, a nawet czarne. W Polsce ogromną popularnością cieszą się pomidory malinowe, których miąższ ma charakterystyczny ciepły odcień. Coraz bardziej lubimy też odmiany typu bawole serce – o dużych sercowatych owocach. Rzadkością są w naszym kraju pomidory czarne (uwielbiane m.in. przez Hiszpanów) – kupić je można np. w niektórych delikatesach z żywnością importowaną. Gatunki tego typu mają wiele mówiące nazwy – np. Cherokee Purple i Japanese Black Trifele (tę odmianę charakteryzuje piękny podłużny kształt oraz błyszcząca skórka). Ciekawie prezentują się pomidory wielobarwne: gatunek Chocolate Stripes ma owoce żebrowate oraz pasy w różnych odcieniach brązu, czerwieni i zieleni, Tigerella – złociste plamy na czerwonym tle, a Green Zebra – zielono-żółte pręgi.

Od najmniejszych do największych, czyli zestawienie najpopularniejszych gatunków pomidorów

Pomidory czereśniowe (o średnicy ok. 2,5 cm): Evita (czerwone), Sweet 100 (czerwone; rosną w gronach) oraz Mirabell (żółte).

Pomidory typu Lima (mają charakterystyczny podłużny kształt): Roma (posiadają niewiele pestek) oraz New Yorker (owoce duże, lekko spłaszczone).

Pomidory o owocach średniej wielkości: Brylant oraz Martina (oba gatunki mają regularny kulisty kształt).

Pomidory o dużych owocach: Master, Jawor, Oxheart (owoce o sercowatym kształcie) oraz Malinowy Olbrzym (ten gatunek ma żebrowatą formę).


Fotografie, które uzupełniają ten artykuł, zrobiliśmy na targu Marché d'Aligre w Paryżu.

Życie towarzyskie w XIX wieku

Czasy Belle époque wydają się ze współczesnego punktu widzenia fascynujące. Wpływ na to ma bez wątpienia wspaniała moda, niezwykła atmosfera i szczypta tajemniczości, jaka towarzyszyła tamtym latom. Miłośnikom dawnych obyczajów i historycznych ciekawostek polecamy książkę „Życie towarzyskie w XIX wieku. Wspaniałe czasy Belle époque” Agnieszki Lisak.

Ciasteczka

Pliki ciasteczek wykorzystywane są przez wortal Koneserzy.pl w celach statystycznych oraz w celu zapewnienia poprawnego funkcjonowania strony internetowej. W dowolnym momencie, korzystając z ustawień przeglądarki, dostosować możesz poziom wykorzystania plików cookies przez przeglądarkę.

Polityka prywatności

Dobrowolne zgłoszenie się do listy newslettera umożliwia otrzymywanie cyklicznych informacji drogą mailową. Zapewniamy bezpieczeństwo przechowywania adresów e-mail oraz gwarancję nieudostępniania ich osobom lub podmiotom trzecim.

Prawa autorskie

Copyright by www.koneserzy.pl. Idea oraz wszelkie elementy tekstowe i graficzne wortalu chronione są prawem autorskim. Kopiowanie i publikowanie zamieszczonych w wortalu artykułów lub ich fragmentów oraz zdjęć i filmów bez zgody www.koneserzy.pl zabronione.