fot. Adobe Stock
fot. Adobe Stock

Wykwintny poranny posiłek na eleganckim obrusie? Dietetyczne artykuły spożywcze podane w skromnych ilościach? A może obficie zastawiony stół, uginający się pod ciężarem smakołyków? Zaglądamy do powieści „Gentlemani” Klasa Östergrena i zastanawiamy się, jak celebrować pyszne śniadania w stylu slow.

Zdaniem wielu osób – nie tylko dietetyków – pierwszy posiłek jest najważniejszy. Po przebudzeniu warto dostarczyć organizmowi tyle wartości energetycznych, aby wystarczyły one o ile nie do obiadu, to przynajmniej do drugiego śniadania. Dietetycy twierdzą, że błędem jest rezygnowanie z porannego posiłku, zachęcając nie tylko do jego jedzenia, ale także do starannego przygotowania. Atmosfera poranka może wpływać na dalszy przebieg dnia: jeżeli więc posilaniu się towarzyszy pośpiech i nerwowość, to taki początek dnia nie nastraja pozytywnie na kolejne godziny. Warto więc pamiętać nie tylko o śniadaniu, ale także o nastroju, jaki mu towarzyszy. Ideałem, do którego powinniśmy dążyć, kultywując powolność (i życie w stylu slow), jest posiłek spożywany w spokoju i w odpowiednim tempie – z należną mu uwagą.

Śniadania w literaturze
Urokowi wykwintnych i smacznych śniadań ulegli pisarze i poeci. W wielu znanych dziełach znajdujemy piękne opisy tych posiłków. Wspomnijmy choćby poranne uczty w Księdze Drugiej „Pana Tadeusza” Adama Mickiewicza, w powieściach „Nad Niemnem” Elizy Orzeszkowej i „Przedwiośnie” Stefana Żeromskiego oraz w opowiadaniu „Panny z Wilka” Jarosława Iwaszkiewicza. W artykule Śniadania literackie przytaczamy opisy tych posiłków. Do wyjątkowych śniadań, które nie powinny umknąć uwadze smakoszy i miłośników literatury, należy posiłek przedstawiony w powieści „Gentlemani” Klasa Östergrena. Książka, która ukazała się w 1980 r., spotkała się ze świetnymi recenzjami. W opinii krytyków literatury należy do najistotniejszych dzieł, jakie opublikowano w Szwecji w ostatnich trzydziestu latach. Należy nadmienić, że w powieści znajdziemy malownicze opisy wielu wykwintnych posiłków.

Poranny posiłek gentlemana
Śniadania, do których zasiadał Henry Morgan – jeden z tytułowych bohaterów powieści „Gentlemani” Klasa Östergrena, były niezwykle obfite. Na pewno nie należały do posiłków dietetycznych. Bohaterowi dopisywał o poranku niezwykły apetyt, więc na początek wypijał dwie szklanki gęstego soku z gujawy, którym gasił pierwsze pragnienie. Potem przygotowywał tosty z razowego chleba, z masłem, marmoladą agrestową i ementalerem. Następnie zjadał jajko sadzone z bekonem (i ketchupem). Przygotowywał jeszcze porcję zsiadłego mleka, do którego dodawał müsli i śmietankę. Oprócz napoju z gujawy wypijał szklankę soku z marchwi i sporo soku pomarańczowego. Śniadanie kończył filiżanką kawy zbożowej z mlekiem. Po obfitym posiłku Henry Morgan oddawał się swojej ulubionej porannej czynności, czyli czytaniu gazet.

Śniadanie w stylu slow
Poranne nawyki – jak pokazuje to m.in. literatura – bywają bardzo różne. Czytając wszelkie opisy dostrzec jednak można, jak ważna jest atmosfera posiłku, o której warto pamiętać szczególnie w naszych szybkich czasach (kiedy wiele osób nie ma czasu na spokojne jedzenie nie tylko śniadań, ale również np. lunchów). Formułując reguły rządzące czasem spędzanym przy stole przez damy i gentlemanów, zwracamy uwagę na kilka istotnych elementów. Pierwszym z nich jest przygotowanie (oraz wcześniejsze zebranie) tych artykułów spożywczych, których jedzenie sprawia najwięcej radości. Drugim jest czas, którego nie warto skąpić na posiłki. Wszelkie dania i smakołyki należy spożywać bez pośpiechu i presji – w spokojnej atmosferze, pozwalającej w pełni cieszyć się jedzeniem. Trzecim istotnym elementem jest dbałość o estetykę. Śniadanie należy jadać siedząc przy stole (a nie w pośpiechu – np. stojąc przy kuchennym blacie). Warto zadbać o ułożenie wszelkich artykułów spożywczych na pełnych urody naczyniach – na stole przykrytym obrusem, serwetą lub estetyczną podkładką. Nie jedzmy z jednorazowych opakowań oraz nie pijmy z butelki: potrawy przekładajmy na talerz, a wodę lub sok przelewajmy do szklanki. Czwartym elementem jest skupienie się jedynie na smaku i unikanie pokusy zajmowania się jeszcze czymś innym. Damy i gentlemani nie przeglądają podczas śniadania wiadomości w smartfonie, nie ślęczą przed laptopem, nie czytają służbowych dokumentów – takimi działaniami zajmują się dopiero po skończonym posiłku. Wszystkie wymienione elementy składają się na cenną umiejętność celebrowania posiłków, pełniącą ważną rolę w życiu w stylu slow.

Warto zapamiętać, czyli reguły niespiesznego celebrowania śniadania
Po pierwsze: Zbierz te artykuły spożywcze, których jedzenie sprawia tobie radość.
Po drugie: Jedz powoli – w spokojnej atmosferze.
Po trzecie: Zadbaj o estetykę podania śniadania.
Po czwarte: Skup się na smaku i nie wykonuj poza jedzeniem innych czynności.

Opis śniadania Henry’ego Morgana w powieści „Gentlemani” Klasa Östergrena*
 „Śniadania Henry’ego były, oględnie mówiąc, godne uwagi. Apostołowie zdrowego żywienia, obsesjonaci liczenia kalorii i wyznawcy diety Waerlanda mogliby godzinami rachować, oniemieli, by ze składników tych posiłków wyciągnąć zawartą w długich formułach istotę nowej recepty na samobójstwo. Zwykle wyobrażamy sobie, że stary kawaler w wieku Henry’ego połyka na stojąco kubek neski zalanej letnią wodą z kranu, do tego papieros w biegu. To jednak bynajmniej nie była melodia Henry’ego-gourmanda. […] Henry zarzucił na siebie wytłuszczony fartuch, a jego ręce profesjonalisty w oszałamiającym tempie śmigały po kuchni w rytm radiowej muzyki niczym pałeczki werbla, gdy wyjmował wszystko, co tylko mogła skrywać jego zawsze niezmiennie uboga spiżarnia: najpierw dwie szklanki zawiesistego, odżywczego soku z gujawy dla zaspokojenia najpilniejszych żądz, potem dwie kromki domowego francuskiego razowca przypieczone tak, że słone masło ściekało obficie, ementaler miękł i topniała marmolada agrestowa firmy Wilkin & Sons; potem szklanka soku marchewkowego, pół opakowania bekonu i jajko sadzone z niemieckim ketchupem cynamonowym, popite słuszną ilością soku pomarańczowego; do tego dorzucał talerz zsiadłego mleka ze śmietanką i müsli, by wszystko ukoronować filiżanką rozpuszczalnej kawy zbożowej wsypywanej do gorącego tłustego mleka.”

*Klas Östergren, Gentlemani, przeł. Anna Topczewska, Studio Wydawnicze DodoEditor, Kraków 2010, s. 51-52.

Życie towarzyskie w XIX wieku

Czasy Belle époque wydają się ze współczesnego punktu widzenia fascynujące. Wpływ na to ma bez wątpienia wspaniała moda, niezwykła atmosfera i szczypta tajemniczości, jaka towarzyszyła tamtym latom. Miłośnikom dawnych obyczajów i historycznych ciekawostek polecamy książkę „Życie towarzyskie w XIX wieku. Wspaniałe czasy Belle époque” Agnieszki Lisak.

Czytaj więcej: Życie towarzyskie w XIX wieku

Ciasteczka

Pliki ciasteczek wykorzystywane są przez wortal Koneserzy.pl w celach statystycznych oraz w celu zapewnienia poprawnego funkcjonowania strony internetowej. W dowolnym momencie, korzystając z ustawień przeglądarki, dostosować możesz poziom wykorzystania plików cookies przez przeglądarkę.

Polityka prywatności

Dobrowolne zgłoszenie się do listy newslettera umożliwia otrzymywanie cyklicznych informacji drogą mailową. Zapewniamy bezpieczeństwo przechowywania adresów e-mail oraz gwarancję nieudostępniania ich osobom lub podmiotom trzecim.

Prawa autorskie

Copyright by www.koneserzy.pl. Idea oraz wszelkie elementy tekstowe i graficzne wortalu chronione są prawem autorskim. Kopiowanie i publikowanie zamieszczonych w wortalu artykułów lub ich fragmentów oraz zdjęć i filmów bez zgody www.koneserzy.pl zabronione.