b_360_360_16777215_00_images_1000dniorvieto.jpg

Lazurowe niebo, oszałamiający zapach włoskich ziół, smak wina i śródziemnomorskich potraw. Oto Włochy Marleny de Blasi. Książkom, która tak smakują i pachną, nie sposób się oprzeć. Zapraszamy w podróż za jeden uśmiech! Polecamy powieści: „Tysiąc dni w Wenecji”, „Tysiąc dni w Toskanii” oraz „Tysiąc dni w Orvieto”.

„Tysiąc dni w Orvieto”
premiera: 24 lutego 2010
przeł. Małgorzata Hesko-Kołodzińska

Nowy dom, nowi sąsiedzi, nowy etap w życiu. Marlena i Fernando opuszczają Toskanię, by osiedlić się w górzystej Umbrii. Ich nowy dom to część renesansowego „palazzo” w samym sercu urokliwego Orvieto. Wiekowy budynek wymaga jednak gruntownego remontu. Ot, i początek niespodziewanych kłopotów, jak również ekscytującej przygody z miastem, jego historią i mieszkańcami oraz smakowitą regionalną kuchnią.

Podobnie jak poprzednie książki Marleny de Blasi, „Tysiąc dni w Orvieto” zawiera wiele smakowitych przepisów na dania z włoskiej kuchni. Gotowanie może być sztuką i ceremoniałem – ale to nie oznacza, że musi być trudne!

b_200_120_16777215_00_images_1000dnitoskania.jpg„Tysiąc dni w Toskanii”
premiera: październik 2009
przeł. Agnieszka Kuc

Chou, Amerykanka zafascynowana Italią, decyduje się  po raz kolejny wyruszyć w podróż. Tym razem już nie samotnie. Wraz ze swym mężem – Włochem, porzuca ukochaną Wenecję,  by rozpocząć nowe życie w Toskanii – regionie kwitnących pól lawendy, oliwkowych gai, wina i ludzi pełnych ciepła, dla których trzy tematy, na które naprawdę warto rozmawiać to: pogoda, narodziny i śmierć oraz kuchnia.             

Czego mogą nauczyć się od siebie ludzie z różnych kręgów kulturowych? Jaka mądrość płynie z ust mieszkańców wioski na południu Włoch?

Pełna uroku, przesycona zapachem i smakiem toskańskich potraw, opowieść o poszukiwaniu samego siebie i wskrzeszaniu przeszłości, zaklętej w takich miejscach, jak urokliwe miasteczka Toskanii.                           

b_200_120_16777215_00_images_1000dniwenecja.jpg„Tysiąc dni w Wenecji”
premiera: sierpień 2009
przeł. Małgorzata Hesko-Kołodzińska

Jeśli romans – to tylko w Wenecji. Wpadają na siebie przypadkiem na placu Świętego Marka – amerykańska dziennikarka i włoski bankowiec. Ona, dojrzała kobieta, rozwódka, nie wierzy już w miłość. On zakochuje się w niej od pierwszego wejrzenia, bez pamięci, do szaleństwa. Ta miłość była im pisana… Marlena i Fernando poznali magiczną moc swatania ludzi, z jakiej słynie Wenecja.

Ciepła, zabawna i inspirująca książka – dla marzycieli, podróżujących palcem po mapie i prawdziwych globtroterów, wielbicieli włoskich klimatów i miłośników pogodnych lektur, a także smakoszy włoskiej kuchni, którzy odnajdą tu szereg smakowitych przepisów. Romans, przewodnik turystyczny i kulinarny w jednym.

Marlena de Blasi
dziennikarka, krytyk kulinarny, autorka książek wspomnieniowych o Wenecji, Toskanii i Umbrii oraz dwóch książek kucharskich.  Z pochodzenia Amerykanka, obecnie mieszka we Włoszech i wraz z mężem zajmuje się organizacją wycieczek kulinarnych po Toskanii i Umbrii.

Recenzenci o książkach Marleny de Blasi:

 „Tysiąc dni w Wenecji” Marleny de Blasi pochłonęłam migiem. Idealna wakacyjna lektura, wręcz obowiązkowa dla miłośników włoskiej kuchni i fanów Serenissimy. Czyli – dla mnie.
Monika Małkowska, „Rzeczpospolita”

Zapowiedziano drugą cześć więc zanosi się na bestseller.
Łukasz Modelski, „Twój Styl”

(…) wraz z nią zwiedzamy i poznajemy Wenecję. Ale nie tę oficjalną, turystyczna, tylko pozostającą na uboczu, z jej czasem może dziwacznymi, ale wiele przy bliższym poznaniu zyskującymi mieszkańcami. No i oczywiście gotujemy, bo przecież język kuchni jest jednym z najbardziej uniwersalnych. No i zbliżać do siebie ludzi potrafi jak bodaj żaden inny.
Ryszard Kozik, „Gazeta Wyborcza”

Gdy się czyta tę wdzięczna opowieść, marzy się o jednym – by przenieść się pod włoskie niebo. I oczywiście, wraca wiara w prawdziwą miłość…
„Bella Relaks”

Romans z domieszką przewodnika kulinarnego. Plus uroki Wenecji. Trzy w jednym…
„Shape”

Każdy wie, ze te historie nie mogą nie skończyć się happy Endem, ale przez 3000 stron lektury nikomu to nie przeszkadza.
Dorota Maj „Wprost Light”

Historia tym bardziej urokliwa, że prawdziwa, a na dodatek okraszona przepisami na ulubione dania autorki.
„Boutique”

Przyjemny, lekki romans w wakacyjnych dekoracjach.
„Gala”

Garść optymizmu.
„Świat Kobiety”

Materiały prasowe: Wydawnictwo Literackie

Życie towarzyskie w XIX wieku

Czasy Belle époque wydają się ze współczesnego punktu widzenia fascynujące. Wpływ na to ma bez wątpienia wspaniała moda, niezwykła atmosfera i szczypta tajemniczości, jaka towarzyszyła tamtym latom. Miłośnikom dawnych obyczajów i historycznych ciekawostek polecamy książkę „Życie towarzyskie w XIX wieku. Wspaniałe czasy Belle époque” Agnieszki Lisak.

Czytaj więcej: Życie towarzyskie w XIX wieku

Ciasteczka

Pliki ciasteczek wykorzystywane są przez wortal Koneserzy.pl w celach statystycznych oraz w celu zapewnienia poprawnego funkcjonowania strony internetowej. W dowolnym momencie, korzystając z ustawień przeglądarki, dostosować możesz poziom wykorzystania plików cookies przez przeglądarkę.

Polityka prywatności

Dobrowolne zgłoszenie się do listy newslettera umożliwia otrzymywanie cyklicznych informacji drogą mailową. Zapewniamy bezpieczeństwo przechowywania adresów e-mail oraz gwarancję nieudostępniania ich osobom lub podmiotom trzecim.

Prawa autorskie

Copyright by www.koneserzy.pl. Idea oraz wszelkie elementy tekstowe i graficzne wortalu chronione są prawem autorskim. Kopiowanie i publikowanie zamieszczonych w wortalu artykułów lub ich fragmentów oraz zdjęć i filmów bez zgody www.koneserzy.pl zabronione.